Dla tłumaczyŻycie tłumacza

JAK PRACOWAĆ Z DOMU I NIE ZWARIOWAĆ

książka i kawa

Tekst o blaskach i cieniach pracy z domu zaplanowaliśmy wiele miesięcy temu, jednak w aktualnej sytuacji – a piszemy to w trakcie pandemii choroby COVID-19 – postanowiliśmy stworzyć i opublikować go wcześniej oraz nieco dostosować nasze uwagi do aktualnych warunków. Mamy nadzieję, że znajdziecie w nim przydatne informacje dotyczącego tego, jak efektywnie i bezboleśnie pracować z domu: w trakcie izolacji, ale także wtedy, gdy robimy to z wyboru.

Praca z domu jest dla nas normą, gdyż taką ścieżkę obraliśmy jakieś 7 lat temu. Nasz tekst opiera się na naszych doświadczeniach, a zatem dotyczy sytuacji, gdy taki rodzaj pracy wykonuje się z własnej woli, a nie dlatego, że nie ma innej opcji. Sądzimy jednak, że większość tych wskazówek jest z natury uniwersalna i przyda się każdemu, kto teraz znalazł się w prowizorycznym domowym biurze podczas przymusowej kwarantanny.

W gruncie rzeczy wydaje nam się, że aktualna sytuacja może przynieść pewne pozytywne skutki w tej kwestii. Na co dzień ludzie rzadko decydują się zmienić swoje przyzwyczajenia, zwłaszcza dotyczące tak fundamentalnych aspektów życia, jakim jest praca. Teraz wiele osób nie ma innego wyjścia i musi zobaczyć, jak sprawdza się w pracy zdalnej. To może sprawić, że wiele pracowników odkryje, że rzeczywiście taki tryb bardziej im odpowiada i – o ile pozwoli na to pracodawca i inne okoliczności – już w nim pozostanie. Pozostałe osoby z kolei znajdą potwierdzenie tego, że zdecydowanie wolą pracować w innym miejscu niż własny dom i w ten sposób bardziej docenią swoją zawodowo-biurową codzienność. A zatem w każdym z tych przypadków mamy do czynienia ze szczęśliwym zakończeniem!

Zdajemy sobie też sprawę, że mamy się trochę łatwiej. Pracujemy w domu, bo tak wybraliśmy, więc pod tym względem niewiele się dla nas w tej chwili zmieniło; ponadto pracujemy w parze, podczas gdy większość osób samozatrudnionych lub freelancerów pracuje zwykle w samotności; dodatkowo – nie mamy dzieci, więc w naszym domowym biurze panują dokładnie takie warunki, jak sobie wzajemnie ustaliliśmy. Sytuacja każdej osoby jest indywidualna i zależy od wielu czynników, ale – tak jak już wspominaliśmy – wierzymy, że wśród naszych porad każdy znajdzie coś dla siebie.

biuro tłumaczeń
fot. Rafał Soliński
STAŁA POBUDKA

Warto jest się trzymać stałego rytmu pobudki, czyli wstawać regularnie o tej samej – lub zbliżonej – porze. Oczywiście wiele zależy od naszego organizmu, zegara biologicznego oraz kultury pracy klientów i współpracowników, dlatego nie musi to być ta sama godzina dla każdego. Dla jednych może to być 6:00, dla innych 7:00, a jeszcze dla innych 8:00 lub 9:00. Nie ma sensu wstawać o 5:00 i być dumnym tytanem wczesnego wstawania, jeśli mózg danej osoby i tak nie jest przyzwyczajony do działania o tej porze i zaczyna efektywnie funkcjonować np. o godzinie 10:00.

STAŁY POCZĄTEK DNIA

Tutaj mamy radę dla osób zaczynających przygodę z pracą z domu. Wydaje się to oczywiste, ale nie warto sobie zakładać, że skoro praca zaczyna się o 9:00, to można wyjść z łóżka pięć minut wcześniej i w piżamie włączyć komputer i od razu zacząć pracować albo „tylko sprawdzę maila, zanim się ubiorę”. Z doświadczenia (tak, nam też to się zdarza) wiemy, że jest to bardzo rozstrajające i łatwo od razu wpaść w wir pracy, przez co kolejne godziny mijają, i o 12:00 nadal siedzi się w piżamie bez śniadania.

Dobrze więc mieć stały harmonogram początku dnia i zarezerwować sobie pół godziny lub więcej (w zależności od preferencji i zwyczajów) na rozruch: ubranie się, zjedzenie śniadania, zrobienie krótkiej gimnastyki, przeczytanie rozdziału książki, artykułu w czasopiśmie, nauki języka… opcji jest dużo i każdy oczywiście może zająć się tym, co lubi i czego potrzebuje. Przy okazji mózg zacznie też lepiej pracować, dzięki czemu efektywność pracy wzrośnie.

DRESS CODE TO NIE ZNACZY DRES

Skoro już o piżamie mowa: warto ubierać się bardziej jak „do pracy” niż jak „po domu”. Pomaga to wczuć się mózgowi w kontekst pracy, a po jej zakończeniu można przebrać się w wygodniejsze dla siebie ubrania. Dzięki temu mamy jasno wyznaczone granice tego, kiedy pracujemy, a kiedy nie. Poza tym w ten sposób po prostu czujemy się lepiej – i ładniej. W końcu ubieramy się też dla samych siebie! Oczywiście jeśli praca w szlafroku jest dokładnie tym, o czym zawsze marzyliście, też nie ma się co spinać – grunt, żeby szlafrok był czysty i w ulubionym kolorze. ?

WYZNACZANIE GRANIC – CZAS I PRZESTRZEŃ

Kolejnym ważnym, jeśli nie najważniejszym, elementem zachowania równowagi między pracą a domem jest jasne wyznaczenie granic. Po pierwsze należy wyznaczyć sobie godziny, kiedy praca się zaczyna i kiedy się kończy. Najlepiej o określonej porze wyłączyć powiadomienia, wylogować się z firmowej poczty, ogółem – odciąć się od świata zawodowego na poziomie sprzętowym i/lub oprogramowania. Jest to bardzo trudny, ale niezbędny krok.

Poza tym trzeba koniecznie wyznaczyć sobie granice przestrzenne. Warto wybrać takie miejsce w domu, w którym pracujemy i które nie wiąże się z odpoczynkiem, a w żadnym wypadku ze snem. Przez rok po studiach zdarzyło się nam wynajmować kawalerkę: w jednym pokoju spaliśmy, pracowaliśmy, jedliśmy i odpoczywaliśmy. Z kolejnymi miesiącami stanowiło to coraz większe obciążenie psychiczne, gdyż mieliśmy poczucie zamknięcia i totalnego braku relaksu – mimo wszelkich środków zaradczych.

A zatem jeśli tylko macie taką możliwość, wyznaczcie sobie do pracy osobne miejsce, oddzielny kąt, inny pokój, a nawet inne piętro. Jeżeli ktoś ma biurko w tym samym miejscu, gdzie śpi, warto spróbować przenieść się gdzie indziej na czas pracy zdalnej.

tłumacz biuro tłumaczeń
Czasem bywa i tak.
WYZNACZANIE GRANIC – DOMOWNICY I WSPÓŁPRACOWNICY

Ten punkt jest szczególnie ważny teraz, gdy wielu z Was znalazło się w naprędce skonstruowanych biuro-domach, w otoczeniu tymczasowych współpracowników w postaci partnerów i partnerek, współlokatorów i współlokatorek, a czasem także dzieci. Mimo największej nawet dobrej woli takie warunki mogą rodzić konflikty, dlatego w tym temacie także trzeba od początku ustawić jasne granice i porozmawiać o nich. Ustalcie wspólne zasady działania, pomówcie o tym, co Wam przeszkadza i jak można to zmienić, by każdy z Was czuł się komfortowo.

para tłumaczy
Domownicy i Współpracownicy
PRZERWY I RUCH

Jak w biurze, tak i w biurze domowym należy wyznaczać sobie przerwy. Trzeba wstać, by się rozprostować, przynieść sobie coś do picia lub podjadania (oczywiście coś zdrowego!), albo zrobić przerwę na drugie śniadanie lub mały obiad. To już brzmi jak frazes, ale odpoczynek jest naprawdę bardzo ważny – najlepiej by był to też odpoczynek od wszelkich maszyn, sprzętów i elektroniki, choćby na kwadrans.

W warunkach epidemiologicznych z wychodzeniem na krótki spacer może być różnie w zależności od tego, gdzie mieszkamy, ale można próbować takiej formy przerwy albo przynajmniej wyjść na balkon lub podejść do okna i pooddychać świeżym (oby…) powietrzem, gdy balkonu brak. Nas bardzo cieszy zielone otoczenie budynku, w którym mieszkamy, i w ciągu dnia co jakiś czas pozwalamy oczom odpocząć w tej zieleni.

Polecamy też ruch – form gimnastyki domowej czy biurowej jest bardzo dużo i łatwo znaleźć coś dla siebie, co możemy wykonywać w przerwach w pracy czy po niej. Warunki domowe pozwalają na o wiele lepsze dostosowanie pracy pod własne preferencje w tym zakresie, jak i w innych. Czasem dobrze działa po prostu zmiana miejsca położenia – przejście z krzesła na kanapę, z kanapy na fotel, z fotela na podłogę pozwala zmienić perspektywę i odświeżyć swoje wewnętrzne ustawienia.

Być może to oczywistość, ale musimy też wspomnieć o ergonomii pracy – w biurze zwykle dba o to Wasz szef, bo takie są odgórne wymagania BHP, ale w domu musicie pamiętać o tym sami. Wasze stanowisko pracy musi być wygodne, bo inaczej je znielubicie – a już na pewno Wasze kręgosłupy. Bezproblemowo działający sprzęt to też podstawa efektywnej pracy i dobrego samopoczucia.

UDOMOWIENIE PRACY

Praca z domu pozwala dostosować nasze otoczenie do naszych preferencji. Jeśli lubimy słuchać muzyki, możemy teraz jej słuchać na głośnikach i nikomu nie będziemy przeszkadzać (miejmy nadzieję – to też temat do omówienia w punkcie powyższym). Lubicie śpiewać, gadać do siebie, tańczyć w trakcie pracy? Śmiało! O ile tylko to Wam pomaga, nic nie stoi na przeszkodzie. Ważne, żeby nie odciągało to Was od wykonywanych zadań.

Może to nie takie oczywiste, ale naprawdę ważnym jest, by pracowało się przyjemnie – a własny dom właśnie na to pozwala. Upiększajcie i umilajcie sobie przestrzeń do woli – praca idzie lepiej, gdy wokół siebie ma się ładne, lubiane przez siebie rzeczy, na które miło popatrzeć. Na pewno nie jesteśmy kaznodziejami minimalizmu – jedni wolą, gdy na biurku nie leży absolutnie nic poza komputerem, inni lubią być otoczeni licznymi przedmiotami. My jesteśmy gdzieś pośrodku tej skali – a Wy po prostu dopasujcie swoją przestrzeń do siebie.

chemex ciasto
Tak wygląda umilanie sobie pracy w domu.
PORZĄDKI NIE UCIEKNĄ

W pracy domowej bardzo kuszące jest podejście w stylu „jak już tu jestem, aktualnie nikt nie dzwoni, nie pisze, nie ma bieżących zadań, to może wreszcie coś posprzątam”. Tutaj też z doświadczenia boleśnie wiemy, że potrafi to być bardzo wybijające. Pranie, mycie naczyń (ręczne i w zmywarce) czy innego rodzaju porządki domowe bardzo często skutkuje dekoncentracją i odciągnięciem uwagi od pracy. Sprzątanie nie ucieknie i tak naprawdę nie jest tak bardzo pilne – spokojnie można je wykonać hurtem na koniec dnia albo na początku. Wydaje się, że jest to tylko 5, 10, 15 minut przerwy, ale lepiej jest ten czas poświęcić na ten rodzaj pauzy, która nie wybija z rytmu pracy, jak np. przygotowanie sobie czegoś do jedzenia czy zrobienie krótkiej gimnastyki, aby odpocząć od pozycji siedzącej oraz od ekranu. Zawsze też można spędzić czas ze swoim zwierzakiem.

ZWIERZĘTA DOMOWE/BIUROWE

Tutaj jako kociarze możemy z całego serca polecić przerwy polegające na głaskaniu pupila czy na zabawie z nim – w zależności od jego nastroju. Zwłaszcza osoby, które dopiero zaczynają pracę z domu, mogą w ten sposób zacieśnić więź ze zwierzakiem, a przy okazji uspokoić go. Zwierzęta wyczuwają, że zmienia się harmonogram dnia, że nagle człowiek jest dzień w dzień cały czas w domu, że stresuje się czymś. Dlatego warto wykorzystać czas na uspokajanie pupila przez zabawę czy głaskanie. A z drugiej strony – na Was to również na pewno zadziała uspokajająco!

kot na fotelu
Kot Loki zarządza płynnością projektów.
NASTAWIENIE

Nie od dziś wiadomo, że w większości życiowych sytuacji grunt to dobre nastawienie. Jeśli zawsze uważaliście, że praca z domu to w sumie żadna praca, to teraz może być ciężko. Ale nie chodzi przecież o otoczenie, ale o to, czym się zajmujecie – wykonujecie te same zadania, co w biurze, tylko być może w trochę inny sposób. Uświadomienie sobie tego w pełni powinno pomóc przestawić się na tryb „jestem w pracy”, nawet jeśli siedzi się w swoim przytulnym mieszkanku.

Zawsze trudniej jest się zmobilizować, gdy nikt nas nie kontroluje, nie patrzy przez ramię, czy aby na pewno robimy to, co mieliśmy robić, a nie przeglądamy fotki na Instagramie. Nie ma zmiłuj – w domu trzeba włączyć samokontrolę i skoncentrować się na tym, co mamy do zrobienia. Większość punktów, które wymieniliśmy wyżej, dotyczy pewnego stawiania granic, trzymania się w ryzach, panowania nad sobą i nad sytuacją. Jest to prawdziwy sprawdzian siły woli, ale za to jaki satysfakcjonujący, jeśli uda się go zdać!

W budowaniu motywacji wewnętrznej powinno pomóc zdecydowanie planowanie – ta rada pewnie dotyczy bardziej freelancerów i osób prowadzących własne jednoosobowe firmy, które muszą same układać sobie zadania i planować dzień, ale być może przyda się i etatowcom. Na początku dnia lub nawet dzień wcześniej warto spisać sobie listę konkretnych zadań i celów do zrealizowania oraz ustalić, które z nich są priorytetowe. Bez tego bardzo łatwo się rozproszyć pomniejszymi zadankami, które wyskakują znienacka i całkowicie wybijają z rytmu.

Aha, pamiętacie ze szkoły, czym są czasowniki dokonane? Jeśli tak, to dobrze, bo takich właśnie najlepiej używać w swoich listach. A zatem zadanie „pisać bloga” prawdopodobnie nigdy się nie zrealizuje, bo nie ma końca, natomiast punkt „napisać wpis na bloga o pracy z domu” jest nie tylko dokonany, ale i wykonalny. ?

#WYJDŹZDOMU

No tak, to dość odważna i kontrowersyjna rada w związku z Sami-Wiecie-Czym, ale mamy wielką nadzieję, że Sami-Wiecie-Co niedługo minie i będzie można ją wprowadzać w życie. Praca w domu niesie duże ryzyko zasiedzenia się. Łatwo wpaść w niekontrolowany flow w pracy i w piątek zorientować się, że ostatni raz wychodziło się z domu w poniedziałek do osiedlowego warzywniaka, a jedyna osoba, jaką się w tym czasie widziało, to kurier (w naszym wypadku jeszcze my sami i nasze koty). Dlatego wychodźcie z domu! Codziennie, gdy tylko możecie, o jakiej porze chcecie. Do sklepu, do parku, do kina, na siłownię. My regularnie bardzo dużo spacerujemy, a do tego staramy się i w tygodniu, i w weekendy spotykać z przyjaciółmi i rodziną. To nie zawsze się udaje, ale wychodzi nam coraz lepiej.

widok na góry polskie czeskie
Tłumacze na spacerze

***

Praca zdalna to bardzo szeroki temat i tak naprawdę można by napisać kilkadziesiąt poradników, jak efektywnie pracować z domu, a przy okazji nie zwariować, nie pokłócić się z domownikami czy uniknąć innych negatywnych konsekwencji. Możliwe, że do niektórych wątków będziemy jeszcze wracać czy je rozwijać, albo poruszymy zupełnie nowe, ale też związane z tematem home office.

Pamiętajmy jednak, że tak jak w pracy w biurze każdy dzień pracy z domu wygląda nieco inaczej i warunki zewnętrzne czy wewnętrzne wpływają na to, jak się nam pracuje. A przede wszystkim bierzmy pod uwagę to, że każdy z nas jest inny i ma inną sytuację: inaczej wygląda praca, gdy ma się dzieci pod opieką czy mieszka się z innymi osobami – czy to z rodziny, czy współlokatorami. Dlatego nie głosimy tutaj słowa objawionego, że tak trzeba, jedynie, że tak można lub tak warto spróbować. Dzielimy się tu naszymi spostrzeżeniami i mamy nadzieję, że dla wielu z Was mogą być one przydatne.

A jakie są Wasze doświadczenia związane z pracą z domu i pomysły na to, jak się w niej odnaleźć?

Martyna i Paweł

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję zasady Polityki prywatności